Kuchnia jest miejscem, w którym dzieci chcą być, bo dzieje się tam coś ciekawego. Mieszają ciasto, obierają marchewki, ugniatają kulki, wałkują i próbują. To zabawa, ale też nauka, a dla ciebie okazja do wspaniałych zdjęć. Trudność polega na tym, że masz ręce w mące i nie możesz jednocześnie gotować i robić zdjęć. Kilka prostych pomysłów to ułatwi.
Ręce w mące, telefon na blacie
Przygotuj miejsce na telefon. Oprzyj go o kubek, o słoik albo o stos książek kucharskich, w bezpiecznej odległości od wody i tłuszczu. Ustaw go tak, aby obejmował blat i dziecko. Jeśli telefon ma samowyzwalacz, ustaw go na kilka sekund. Wtedy możesz stanąć obok dziecka i pracować razem z nim, a zdjęcia zrobią się same.
Zadbaj o światło. Kuchnia często ma jasne lampy, które dają ostre cienie. Jeśli możesz, ustaw stół przy oknie i wyłącz górne światło. Światło dzienne z boku jest miękkie i ładnie pokazuje mąkę, skórki warzyw i ręce dziecka. Nie używaj lampy błyskowej, bo odbija się od gładkich powierzchni i psuje kolory. Przetrzyj obiektyw suchą ściereczką, aby uniknąć plam po tłuszczu.
Fotografuj szczegóły. Rączki lepiące pierogi, mąka na nosie, marchewka gryziona zamiast krojona, łyżka oblizywana z ciasta. Takie zdjęcia pokazują, jak dziecko przeżywa gotowanie. Zejdź na wysokość jego oczu, aby zobaczyć twarz, a nie tylko czubek głowy. Poproś je, żeby nie patrzyło w obiektyw, tylko robiło swoje. Wtedy jego mina jest szczera.
Zadbaj o bezpieczeństwo. Ostre noże, gorące garnki i kuchenka to sprawy dorosłych. Dzieci mogą mieszać, wałkować i ozdabiać, ale robią to pod twoją opieką. Nie odwracaj się do telefonu, jeśli dziecko stoi przy ogniu. Odłóż telefon, gdy sytuacja tego wymaga. Zdjęcie nigdy nie jest ważniejsze od bezpieczeństwa, a ciasto nie ucieknie.
Kiedy potrawa jest gotowa, zrób jeszcze jedno zdjęcie: dziecko z tym, co samo przygotowało. Duma na twarzy jest bezcenna. Zjedzcie razem, a wieczorem zapiszcie przepis i dołączcie do niego zdjęcie. Z czasem powstanie mała książka kucharska rodziny, z ręcznie napisanymi notatkami i śladami mąki na kartkach.